Własny bus, skandynawia

Tutaj mozesz zadać pytanie zwiazane z transportem do 3,5 DMC
Brnd84
Posty: 1
Rejestracja: 8 maja 2020, o 19:59

Własny bus, skandynawia

Post autor: Brnd84 » 8 maja 2020, o 20:10

Witam


Chciałbym się zapytać czy posiadając własne auto oraz działalność mógłbym ubiegać się o zlecenia od spedycji na skandynawię np Szwecję tak żeby jeżdzić czy też pracować dla siebie na swoim samochodzie? Będę wdzięczny za jakiekolwiek porady i sugestie :-)

Awatar użytkownika
Wolf
Moderator
Moderator
Posty: 1593
Rejestracja: 18 lis 2013, o 11:18
Samochód: Fiat Ducato
Firma: PHU
Uprawnienia: B
Lokalizacja: Zachodniopomorskie

Re: Własny bus, skandynawia

Post autor: Wolf » 9 maja 2020, o 19:28

Na chwilę obecną Szwecja to przegrany temat, do końca zeszłego roku szło jeszcze wyrwać ludzkie stawki, w chwili obecnej to żenada, człowiek się natyra a zarobi mniej niż na kasie w Biedronce. To specyficzny temat a każdemu wydaje się że to żyła złota, już nie jeden pod kreską zamykał tamte rejony. Zresztą poczytaj sobie ostatni artykuł o Skandynawii https://40ton.net/ladunek-ze-szwecji-do ... -promowej/

Awatar użytkownika
0liwski
Moderator
Moderator
Posty: 321
Rejestracja: 30 wrz 2016, o 23:23
Samochód: KILKA...Sp.z.o.o.
Uprawnienia: A, B, B+E
Lokalizacja: POMORSKIE

Re: Własny bus, skandynawia

Post autor: 0liwski » 9 maja 2020, o 22:57

Wolf pisze:
9 maja 2020, o 19:28
Zresztą poczytaj sobie ostatni artykuł o Skandynawii https://40ton.net/ladunek-ze-szwecji-do ... -promowej/
Niestety to walka z wiatrakami Wolf.
Spedytorzy to wredne QRFFY.... które wiedzą że właśnie tak to wygląda... skoro wylądowąłeś w Szwecji to chcesz wracać do domu.. albo Twój kierowca.. i szukają debila.... tak debila... który zgodzi się na taką stawkę... bo zawsze się znajdzie ktoś kto akurat wraca do domu i nie chce generować kosztów postojowego...
Nie zmienisz tego...
Kierowca międzynarodówki to...stan umysłu... ;)

Awatar użytkownika
Wolf
Moderator
Moderator
Posty: 1593
Rejestracja: 18 lis 2013, o 11:18
Samochód: Fiat Ducato
Firma: PHU
Uprawnienia: B
Lokalizacja: Zachodniopomorskie

Re: Własny bus, skandynawia

Post autor: Wolf » 10 maja 2020, o 09:19

Ja o tym wiem, dla tego uświadamiam świeżaka który myśli że Skandynawia to ziemia obiecana, tak samo jak Anglia czy nawet półwysep Iberyjski, pierwsze daw to typowe miny gdzie jak my jeździmy to liczymy do promu i powrotu na stały ląd (były czasy gdy jeżdżąc pod spedycją auta nam stały po tydzień czasu w GB bo nie było z czym wrócić) tak samo Hiszpania niby wjeżdżasz za fajną kasę a z czy z tamtąd wrócić jak pod firmą w której się rozładowałeś masz na parkingu z 70 busów? Pamiętam jak dziś jak pojechałem do Danii i szczęśliwy podjąłem ładunek do Hiszpanii, załadowałem jakieś elementy do turbin wiatrowych, dojechałem na miejsce rozładowałem auto wyjeżdżam na parking a tam kilkadziesiąt busów. Nie wiem czemu ludziom wydaje się że bus to żyła złota, czy ogólnie transport, fakt jest to zarobek, ale głównie dla pośrednika który nie ma kosztów. W obecnych czasach jak busów jest jak mrówek ciężko jest wywalczyć godziwe stawki, to co jeszcze kilka lat temu było standardem dziś jest marzeniem. Ba te 4-5 lat temu średnia z kółka 0,5-0,6 z masą pustych przelotów nie była problemem, dziś przewoźnicy małych aut zabijają się o stawkę za ładowane 0,3 gdzie nierealne jest wypłacenie przy niej tych 200 pln dniówki, opłaceniu leasingu i poniesieniu pozostałych kosztów. Mam a w zasadzie miałem stałego załadowcę (pośrednik) któremu woziłem pocztę, za ładowane 391 km (bokami/skrótami 338 km) płacił nam 300, na początku roku stawka spadła o 50e, temat umarł, okazało się że temat podebrał im jakiś młody gniewny i kasuje za ten transport 120e. Drugi stały klient (producent) na krajówce za 258 km ładowanych płacił nam 700 pln obecnie 850 pln, a żeby był zabawnie jak auta były daleko sprzedawałem ten ładunek za 350, obecnie sprzedaje się za 250. Też w sumie stały załadowca/spedycja bierzemy od nich trasę na Danię 568 km ładowanych (skrótem 520) 350e, było ok, później 330, 300, obecnie ciężko przepchnąć 250e, z tego co rozmawiam to czasami nawet za 150 ktoś im sole 10ep to zabiera. Myślę że to wystarczy na przedstawienie realiów tej branży, fajnie, ale to nie koniec, jazda pod spedycją zajebisty pomysł, obiecują złote góry i co dalej nagle się okazuje że termin płatności wydłuża się z 30 na 45, dalej 60 a w końcu 90 dni, no kij damy radę jeździmy dalej i nagle co okazuje się że wypracowuj się kilkoma autami konkretne przychody, płaci się raty, paliwo, serwisuje auta, oczywiście wynagrodzenia kierowcom a na końcu kasy nie ma spedycja tel nie odbiera na wezwania nie odpowiada wierzytelności trafiają do sądu i co dalej mamy ich, no nie bo mamy wyroku nakazowego komornik nie ma z czego kasy ściągnąć, do tego umowa z 3 miesięcznym okresem wypowiedzenia, efekt 150k pln w plecy. Giełda jest lepiej bo tutaj statystycznie na 10 zleceń, 2 płatności zejdą w terminie, kolejne 2 z miesięcznym poślizgiem kolejne 2 po windykacji, kolejne 2 po nakazie zapłaty a pozostałe 2 są nieściągalne. Nie wiem jak można jeszcze bardziej przejrzyście opisać "tą" stronę branży. No jeszcze należało by napisać o wyzysku kierowców i ich wymaganiom, gdzie dniówka za każdy dzień w trasie na poziomie 200 pln to plucie w twarz, minimum 250 się należy, a pomoc w załadunku czy rozładunku auta hańbą jest. Ale właśnie mamy coś takiego jak pseudo pandemia, gdzie masa firm poległa i nagle jest szok, brak pracy dla kierowców, firmy które jeżdżą obcinają koszty do minimum, na OLX pokazują się ogłoszenia ze stawkami po 100 pln dniówki, a znajomi mówią że dzwonią ludzie na ogłoszenia które wystawiali w grudniu i chcą podjąć pracę za 150, gdzie wcześniej ten sam nr przy propozycji za 200 pln pluł im w twarz. Ba nie do końca jestem w temacie ale podobno został przepchnięty Pakiet Mobilności który jeszcze bardziej dociśnie branżę transportową.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Pytania i odpowiedzi”