Taka sytuacja

Wasze przeżycia, śmieszne przygody z tras.
Awatar użytkownika
matti201
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 83
Rejestracja: 15 gru 2014, o 13:29
Samochód: Ducato w blasze
Lokalizacja: POB

Taka sytuacja

Post autor: matti201 » 24 sty 2015, o 00:17

Miała miejsce jakiś czas temu....

Ładuję telewizory w Słubicach, miało być 1000 kg...... Szybciorem się okazało ze tych TV jest 220 sztuk.... i tu się budzi moje podejrzliwość, że jak 32 calowe pudło może z opakowaniem ważyć....... niecałe 5kg, a gdzie jeszcze palety, wiec zgłaszam wątpliwość załadowcy.

I tu się zaczęło, naskoczyło mnie 2 gości na raz - co ty możesz wiedzieć jak ty tylko kierowca jesteś, w specyfikacji pisze ze telewizor ma 4kg, tyle razy to ładowaliśmy, zawsze wszystkim się wszystko zgadzało.
Jako, że z natury nie lubię jak ktoś ze mnie robi głupiego i generalnie z kretynami nie gadam - mówię ładujcie. Nawrzucali co mieli - opona flak, resor wygięty w 2gą stronę. To pakuję się do auta i jade....... ale na cyrk w Słubicach :D PObiegałem po spedycjach, znalazłem taką co obsługuje wage. No i wychodzi - 4400 i to beze mnie. Zapłaciłem, wziąłem wydruk i nazad na firme.

O ja naiwny, myślałem, że załadowca okaże skruchę po okazaniu kwitu z wagi. Zamiast tego nasłuchałem się drugiej serii tekstów typu - w specyfikacji stoi ze waży tyle, zawsze było dobrze, waga oszukuje a w ogóle to mam pewnie ze 300kg swoich tobołów. W międzyczasie wykonałem telefon do szefa, także wiedział co jest grane. Szef też został objechany przez załadowców ze jest jakiś dziwny, został wykonany telefon do spedycji - kogo żeście nam tu przysłali itd...

Podziękowałem kazałem rozładować albo całkowicie, albo do 100kg ładunku, tak jak było w zleceniu.

Ale to wszystko to pikuś, przez 10 lat jeżdżenia nie z takimi paściami sobie radziłem na załadunkach.
Konstrukcję rozbił mi kierowca busa, młody szczyl, taki ooo, zaraz po szkole. W czasie kiedy ja byłem na wadze podjechał na załadunek, miał zabrać drugą partię towaru - następne 220 telewizorów w to samo miejsce.

Te całe robienie ze mnie i z mojego szefa głupiego miało miejsce w czasie gdy go ładowali. Jak miał już wszystko na pace co miał mieć pada taki tekst - patrz, kolega załadował i jest wszystko w porządku, a ty to nie wiadomo co chcesz, patrz nie zgłasza zadnich uwag. Na to młodziak się odzywa , pewnie, wszystko jest ok - w tym samym czasie napierdalając 5 atmosfer w poduchy :D I pojechał targając tylni zderzak po ziemi

Magazynier, prosty człowiek, wybaczam , ale pies jeb.ał takich szoferów, ręce opadają

Awatar użytkownika
orys
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 658
Rejestracja: 19 sie 2014, o 02:13
Uprawnienia: B, C, Level D AFS,

Re: Taka sytuacja

Post autor: orys » 24 sty 2015, o 01:14

No i tak właśnie czują się brytyjscy przewoźnicy :) A potem się dziwimy, że nas nie lubią :)

Jak rozumiem odpowiedziałeś "niech kolega sobie wali i 20 ton węgla na pakę jak lubi, ale ja jeżdżę zgodnie z prawem" i obstawałeś przy swoim?
Obrazek

Awatar użytkownika
matti201
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 83
Rejestracja: 15 gru 2014, o 13:29
Samochód: Ducato w blasze
Lokalizacja: POB

Re: Taka sytuacja

Post autor: matti201 » 24 sty 2015, o 11:08

Bardziej o tym, że nie zawsze szef każe jechać przeładowany,
Zdaje mi się że w 50% przypadków szef nawet nie wie, że jest coś nie tak, bo kierowca nie raczył poinformować, tylko napompował poduszki i pojechał.

Awatar użytkownika
orys
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 658
Rejestracja: 19 sie 2014, o 02:13
Uprawnienia: B, C, Level D AFS,

Re: Taka sytuacja

Post autor: orys » 24 sty 2015, o 19:25

No ale troszkę wykręciłeś się od odpowiedzi na pytanie. To pojechałeś przeładowany czy nie?
Obrazek

Awatar użytkownika
matti201
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 83
Rejestracja: 15 gru 2014, o 13:29
Samochód: Ducato w blasze
Lokalizacja: POB

Re: Taka sytuacja

Post autor: matti201 » 24 sty 2015, o 20:39

aaaaaa , nie no co ty ani ja, ani szef nie z tych, zdjęli ile mieli zdjąć (przeklinając nas obu pod nosem :) )

Awatar użytkownika
orys
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 658
Rejestracja: 19 sie 2014, o 02:13
Uprawnienia: B, C, Level D AFS,

Re: Taka sytuacja

Post autor: orys » 25 sty 2015, o 04:25

A to bardzo miło słyszeć, że są jeszcze w Polsce normalni ludzie i normalni szefowie :)

Pozdrawiam zatem :)
Obrazek

Awatar użytkownika
Junior
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 98
Rejestracja: 29 mar 2014, o 10:49
Samochód: Sprinter; Master
Firma: Własna
Uprawnienia: B
Lokalizacja: Łódź

Re: Taka sytuacja

Post autor: Junior » 3 lut 2015, o 16:24

Dlatego właśnie jestem na etapie załatwiania papierów na trochę wieksze autko tzn. Mercedes Atego z windą, firanką i paką 7metrów. Zobaczymy co się uda wyszukać bo silnik 280km w atego ciężko znaleźć.

Awatar użytkownika
FRONT242
Posty: 650
Rejestracja: 10 kwie 2014, o 20:30
Samochód: Sprinter 513
Firma: TRaNsTeRRoR
Uprawnienia: A B+E C
Lokalizacja: WaTyKaN

Re: Taka sytuacja

Post autor: FRONT242 » 15 mar 2015, o 22:45

Junior pisze:Dlatego właśnie jestem na etapie załatwiania papierów na trochę wieksze autko tzn. Mercedes Atego z windą, firanką i paką 7metrów. Zobaczymy co się uda wyszukać bo silnik 280km w atego ciężko znaleźć.
No ale to juz inna liga .... prawko C , tacho sracho kwalifikacje licencje itd .
"Każdy normalny człowiek ma od czasu do czasu ochotę splunąć w dłonie, zatrzeć ręce, wywiesić czarną flagę na maszcie i zacząć podrzynać gardła."
:Henry Louis Mencken:

Awatar użytkownika
matti201
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 83
Rejestracja: 15 gru 2014, o 13:29
Samochód: Ducato w blasze
Lokalizacja: POB

Re: Taka sytuacja

Post autor: matti201 » 20 gru 2015, o 19:04

Ooooo widzicie, zapomniałem o tym wątku ;)

Słuchajcie, mało tych jaj na załadunku. :D Gość u którego wtedy pracowałem był ciągany w międzyczasie po US jako świadek w sprawie tego transportu.
Prawdopodobnie telewizory jeździły w te i we wte, odzyskując vat z zagranicy :P

ODPOWIEDZ

Wróć do „Opowieści ze szlaków”