Mycie auta

W tym dziale znajdziesz poradniki związane m.in z prawidłowy zabezpieczeniem ładunku, bezpieczeństwem podczas ładunku itp.
Awatar użytkownika
wiktor990
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 28
Rejestracja: 23 lip 2016, o 15:15
Samochód: BUS
Uprawnienia: B

Mycie auta

Post autor: wiktor990 » 23 paź 2016, o 17:26

Od niedawna jestem posiadaczem Renault Master plandeka 10 ep i nadszedł czas na obmycie auta. Skorzystałem z myjki podciśnieniowej bezdotykowej i ogólnie lipa mało skuteczna. Po półgodzinnej walce okazało się iż zalegający brud na plandece dalej jest tak samo na kurniku pełno porozbijanych much itp. Wobec powyższego proszę o podpowiedź jak sobie z tym radzicie.

Awatar użytkownika
jarekvolvo
Moderator
Moderator
Posty: 779
Rejestracja: 21 lis 2015, o 21:22
Samochód: Transit,Master,Ducat
Uprawnienia: AB

Re: Mycie auta

Post autor: jarekvolvo » 23 paź 2016, o 18:24

Niestety, normalna myjnia ręczna, ze szczotą na drągu, drabinką i Panem, który za dodatkowe 10PLN doszoruje auto do błysku. Wszelkie bezdotykowe nie sprawdzają się, zwłaszcza na białym laminacie, np kurnika.. . Ja mam dodatkowy kłopot, bo na białej chłodni do leków widać dosłownie każdego komara - na szarej plandece to pół biedy - tu nie da się inaczej, niż ręcznie... .
Zorientuj się, gdzie myją się miejscowe karetki pogotowia - tam zwykle jest myjnia ręczna i myją skutecznie - ja tak korzystam i chwalę... .

Awatar użytkownika
Wolf
Moderator
Moderator
Posty: 1441
Rejestracja: 18 lis 2013, o 11:18
Samochód: Fiat Ducato
Firma: PHU
Uprawnienia: B
Lokalizacja: Zachodniopomorskie

Re: Mycie auta

Post autor: Wolf » 23 paź 2016, o 19:36

Niestety tak jak poprzednik, bezdotykowo to sobie można kurz opłukać, mycie i szorowanie ręczne, w naszym przypadku średniej twardości szczotka + cif i do dzieła, po całej operacji polecam tempo i pracę ala "karate kid" wtedy bezdotykówka ma jakieś szanse a i po deszczu sporo spływa, niestety na plandekę nie ma patentu :(.

Awatar użytkownika
Camonierro
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 59
Rejestracja: 11 gru 2016, o 17:30

Re: Mycie auta

Post autor: Camonierro » 23 gru 2016, o 02:44

Moim zdaniem prościej i taniej jest kupić karchera z dołączaną szczotką i ewentualnie z systemem napieniania.

Awatar użytkownika
Wolf
Moderator
Moderator
Posty: 1441
Rejestracja: 18 lis 2013, o 11:18
Samochód: Fiat Ducato
Firma: PHU
Uprawnienia: B
Lokalizacja: Zachodniopomorskie

Re: Mycie auta

Post autor: Wolf » 23 gru 2016, o 09:05

Camonierro pisze:Moim zdaniem prościej i taniej jest kupić karchera z dołączaną szczotką i ewentualnie z systemem napieniania.
Jasne, ale karcher za 700 z Casto nie daje rady, tutaj raczej należało by popatrzeć za konkretną chemia która rozpuści brud i owady, tak jak poprzednio pisałem w moim przypadku CIF + ZMYWAK do tego po doszorowaniu kabiny polecam tempo, po tym zabiegu dopiero szczotka z karchera ma jakikolwiek sens

Awatar użytkownika
Camonierro
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 59
Rejestracja: 11 gru 2016, o 17:30

Re: Mycie auta

Post autor: Camonierro » 23 gru 2016, o 17:21

Kiedyś pracowałem na myjni samochodowej i tam do usuwania trudnych zabrudzeń w tym właśnie muchy z maski używaliśmy tak zwanego Dimera. Tam się go chyba trochę rozcieńczało żeby blachy nie popalił bo to był koncentrat bardzo żrący. Nie raz przyjeżdżały nówki auta i nigdy nie było problemu z doczyszczeniem czy z jakimiś potem uszkodzeniami lakieru. Tym dimerem myliśmy też felgi. Robiłem też kiedyś w betoniarni i tam też używaliśmy Dimera, potrafił nawet zaschnięty beton rozpuścić bez szkody dla lakieru. Przynajmniej nigdy nie zauważyłem żeby coś się z blachami stało.

Awatar użytkownika
Wolf
Moderator
Moderator
Posty: 1441
Rejestracja: 18 lis 2013, o 11:18
Samochód: Fiat Ducato
Firma: PHU
Uprawnienia: B
Lokalizacja: Zachodniopomorskie

Re: Mycie auta

Post autor: Wolf » 23 gru 2016, o 18:53

Camonierro pisze:Kiedyś pracowałem na myjni samochodowej i tam do usuwania trudnych zabrudzeń w tym właśnie muchy z maski używaliśmy tak zwanego Dimera. Tam się go chyba trochę rozcieńczało żeby blachy nie popalił bo to był koncentrat bardzo żrący. Nie raz przyjeżdżały nówki auta i nigdy nie było problemu z doczyszczeniem czy z jakimiś potem uszkodzeniami lakieru. Tym dimerem myliśmy też felgi. Robiłem też kiedyś w betoniarni i tam też używaliśmy Dimera, potrafił nawet zaschnięty beton rozpuścić bez szkody dla lakieru. Przynajmniej nigdy nie zauważyłem żeby coś się z blachami stało.
Wielkie dzięki, oglądałem filmiki zaraz zamawiam i będę testował ;)

Awatar użytkownika
Wolf
Moderator
Moderator
Posty: 1441
Rejestracja: 18 lis 2013, o 11:18
Samochód: Fiat Ducato
Firma: PHU
Uprawnienia: B
Lokalizacja: Zachodniopomorskie

Re: Mycie auta

Post autor: Wolf » 2 sty 2017, o 17:09

Niestety nie jest to produkt którego się spodziewałem, oglądając filmiki spodziewałem się w pełni bezdotykowego mycia, środek mimo rozrobienia go w proporcji 1/3 z gorąca wodą, bardzo ładnie pokrył pianą auta, wg filmików odczekałem do momentu jej spłynięcia, oczywiście powierzchowny kurz zszedł bez problemu, osobówki które s a na bieżąco woskowane, wyglądają ok, natomiast bus nie zaskoczył mnie, kabina powiedzmy jako taka ciut czystsza, aczkolwiek widać brud, kurnik niestety tylko powierzchownie zszedł brud, na plandece w ogóle nie widać efektu mycia. Być morze po konkretnym domyciu cifem po następnej trasie efekt będzie poprawny.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Poradniki”