Teraz jest 15 sie 2018, o 08:39


Zawsze coś musi się schrzanić...

O wszystkim i o niczym
  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

jarekvolvo

Moderator

Moderator

  • Posty: 616
  • Dołączył(a): 21 lis 2015, o 21:22
  • Podziękował : 154 razy
    Otrzymał podziękowań: 124 razy
  • Blog: Wyświetl Bloga (0)
  • Samochód: Transit,Master,Ducat
  • Uprawnienia: AB

Zawsze coś musi się schrzanić...

Post10 cze 2018, o 19:32

Qurde, jedna trasa do Sofii, dalej do Sapes w GR... . W Miszkolcu awaria hamulców, na powrocie padła chłodnica pod Montaną.... . Powrót do Warszawy, dwie godziny odpoczynku i wio z powrotem do Sofii. Stamtąd do Bukaresztu i pod Lukovitem awaria agregatu. Ok, naprawione... . 20 godzin później taka sama w Bukareszcie... . Stoję na Molu, podpięty do prądu i czekam na jutrzejszy serwis... . Dobrze że chociaż piwo zimne.... .
Offline
Avatar użytkownika

piotr152

Użytkownik

Użytkownik

  • Posty: 90
  • Dołączył(a): 16 wrz 2017, o 09:10
  • Podziękował : 7 razy
    Otrzymał podziękowań: 15 razy
  • Blog: Wyświetl Bloga (0)
  • Samochód: renault
  • Uprawnienia: b

Re: Zawsze coś musi się schrzanić...

Post10 cze 2018, o 23:15

jarekvolvo napisał(a):Qurde, jedna trasa do Sofii, dalej do Sapes w GR... . W Miszkolcu awaria hamulców, na powrocie padła chłodnica pod Montaną.... . Powrót do Warszawy, dwie godziny odpoczynku i wio z powrotem do Sofii. Stamtąd do Bukaresztu i pod Lukovitem awaria agregatu. Ok, naprawione... . 20 godzin później taka sama w Bukareszcie... . Stoję na Molu, podpięty do prądu i czekam na jutrzejszy serwis... . Dobrze że chociaż piwo zimne.... .



Masz nie "fart"Z tym autem współczuje
Offline
Avatar użytkownika

jarekvolvo

Moderator

Moderator

  • Posty: 616
  • Dołączył(a): 21 lis 2015, o 21:22
  • Podziękował : 154 razy
    Otrzymał podziękowań: 124 razy
  • Blog: Wyświetl Bloga (0)
  • Samochód: Transit,Master,Ducat
  • Uprawnienia: AB

Re: Zawsze coś musi się schrzanić...

Post10 cze 2018, o 23:27

Daj spokój. Ten Fiat+ Zanotti to porażka. Master NIGDY się nie zepsuł...
Offline
Avatar użytkownika

piotr152

Użytkownik

Użytkownik

  • Posty: 90
  • Dołączył(a): 16 wrz 2017, o 09:10
  • Podziękował : 7 razy
    Otrzymał podziękowań: 15 razy
  • Blog: Wyświetl Bloga (0)
  • Samochód: renault
  • Uprawnienia: b

Re: Zawsze coś musi się schrzanić...

Post10 cze 2018, o 23:55

Też uważam że "Renata"robi lepszą robotę a co do agregatu to nam takie samo doświadczenie jak jeździłem chłodnia jak miałem termo Kinga wszystko grało od przeglądu do przeglądu a pózniej dostałem auto z zanotti i się j..ał co chwile poraźka no ale zanotti tańszy :lol:
Offline
Avatar użytkownika

detectivus

Użytkownik

Użytkownik

  • Posty: 152
  • Dołączył(a): 27 lis 2016, o 14:00
  • Lokalizacja: Wołomin
  • Podziękował : 0 raz
    Otrzymał podziękowań: 44 razy
  • Blog: Wyświetl Bloga (0)
  • Samochód: Iveco Daily Hi-Matic
  • Uprawnienia: B+E, C

Re: Zawsze coś musi się schrzanić...

Post11 cze 2018, o 00:39

Współczuję Ci Jarku, ja od zeszłego piątku stoję na serwisie - po 88600 km zmieliłem łożysko wałka atakującego w moście...
Tak dla ciekawostki powiem, że ów most był wymieniany na nowy, bo przy 66300 stało się dokładnie to samo i auto kwitło 10 dni w Wilnie.
Tym razem dotoczyłem się chociaż do Warszawy.
W piątek odebrałem z serwisu auto zastępcze i właśnie lecę rano na Słowację gdzieś w Twoją stronę - no może nieco na wschód od Koszyc, pod samą granicę z UA.
Więc spokojnej nocy :-)
Offline
Avatar użytkownika

piotr152

Użytkownik

Użytkownik

  • Posty: 90
  • Dołączył(a): 16 wrz 2017, o 09:10
  • Podziękował : 7 razy
    Otrzymał podziękowań: 15 razy
  • Blog: Wyświetl Bloga (0)
  • Samochód: renault
  • Uprawnienia: b

Re: Zawsze coś musi się schrzanić...

Post11 cze 2018, o 09:19

Zawsze mówię bez mostu lżej i mniej do zepsucia, mimo to kolego powodzenia i szerokości :D
Offline
Avatar użytkownika

TROLL

Użytkownik

Użytkownik

  • Posty: 137
  • Dołączył(a): 17 sty 2018, o 22:46
  • Podziękował : 51 razy
    Otrzymał podziękowań: 23 razy
  • Blog: Wyświetl Bloga (0)
  • Samochód: LR D1 zwany Ciapatym
  • Firma: KH Distribution sp.O
  • Uprawnienia: karta rowerowa

Re: Zawsze coś musi się schrzanić...

Post11 cze 2018, o 10:48

A Ile Jarku ten Twój paździerz ma nalatane ? Może już czas na wymiankę , pisałeś w innym temacie , że cośtamcoś się święci
Offline
Avatar użytkownika

detectivus

Użytkownik

Użytkownik

  • Posty: 152
  • Dołączył(a): 27 lis 2016, o 14:00
  • Lokalizacja: Wołomin
  • Podziękował : 0 raz
    Otrzymał podziękowań: 44 razy
  • Blog: Wyświetl Bloga (0)
  • Samochód: Iveco Daily Hi-Matic
  • Uprawnienia: B+E, C

Re: Zawsze coś musi się schrzanić...

Post11 cze 2018, o 18:01

Dzięki Piotr, dziś auto zastępcze trafiło na serwis, bo mimo zerowego przebiegu stało dwa miesiące i czynnik uleciał w cholerę...
Także ten, nowe auto zastępcze, a i tak prosto na serwis... Hahaha...
Offline
Avatar użytkownika

jarekvolvo

Moderator

Moderator

  • Posty: 616
  • Dołączył(a): 21 lis 2015, o 21:22
  • Podziękował : 154 razy
    Otrzymał podziękowań: 124 razy
  • Blog: Wyświetl Bloga (0)
  • Samochód: Transit,Master,Ducat
  • Uprawnienia: AB

Re: Zawsze coś musi się schrzanić...

Post12 cze 2018, o 23:41

TROLL napisał(a):A Ile Jarku ten Twój paździerz ma nalatane ? Może już czas na wymiankę , pisałeś w innym temacie , że cośtamcoś się święci

Trzylatek, 380 tysi, drugi silnik,druga skrzynia, nie pamiętam, który (ósmy?) wałek pośredni kompresora,czwarty kompresor...
Jak mówią : A ić pan w chooj... " :D

Wymienili mi w Bukareszcie łożysko rolki prowadzącej i sprzęgło sprężarki. Pokazał mi gość, jak po podaniu prądu cały kompresor rzucał się, jak świński ryj po korycie ... żaden nowy pasek by tego nie wytrzymał... tak, jakby całkowicie wyleciało wyważenie... .
Offline
Avatar użytkownika

jarekvolvo

Moderator

Moderator

  • Posty: 616
  • Dołączył(a): 21 lis 2015, o 21:22
  • Podziękował : 154 razy
    Otrzymał podziękowań: 124 razy
  • Blog: Wyświetl Bloga (0)
  • Samochód: Transit,Master,Ducat
  • Uprawnienia: AB

Re: Zawsze coś musi się schrzanić...

Post12 cze 2018, o 23:43

detectivus napisał(a):Dzięki Piotr, dziś auto zastępcze trafiło na serwis, bo mimo zerowego przebiegu stało dwa miesiące i czynnik uleciał w cholerę...
Także ten, nowe auto zastępcze, a i tak prosto na serwis... Hahaha...

Jak mi się rozleciał silnik na Rumunie, to prezes wypożyczył Boxera z firmy Kangoor... też stał ze trzy miechy - po godzinie jazdy okazało się, że układ już pusty :lol: :lol:
Następna strona

Powrót do HydePark

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron