Teraz jest 23 lis 2017, o 05:50


Pogadanki na załadunkach/rozładunkach

Zapraszamy do przedstawienia się oraz prowadzenia dyskusji związanych z motoryzacją i busami .
  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

Dychu

Moderator

Moderator

  • Posty: 358
  • Dołączył(a): 21 cze 2017, o 11:44
  • Podziękował : 39 razy
    Otrzymał podziękowań: 42 razy
  • Blog: Wyświetl Bloga (0)
  • Samochód: Iveco Daily
  • Uprawnienia: B,C,C+E, ADR, HDS

Re: Pogadanki na załadunkach/rozładunkach

Post31 sie 2017, o 13:19

pal_man napisał(a):'Prawda' leży pewnie gdzieś po środku. Sam rzadko zaczynam taką gadkę, chyba że jest ku temu sytuacja i obaj coś tam mówimy w danym języku. Znajomość choć kilku podstawowych zwrotów, mi przynajmniej, bardzo pomaga. Widzą wtedy to często jako moje zaangażowanie, co przekłada się na lepszą współpracę. Liczy się też choć trochę uśmiechu i pozytywne podejście, to działa zaraźliwie i obustronnie gdzie byśmy nie byli. Takie moje zdanie :)


Dokładnie tak samo uważam kolego :-), kilka zwrotów lub chociaż podstawy danego języka fajnie jest znać bo i oni widzą, że nie mówią do słupa :-) i jak jesteśmy operatywni, robimy to o co proszą, fantastycznie się nam układa rozładunek i wyładunek a więc szybka akcja i jedziemy dalej :-).
Offline
Avatar użytkownika

boss1988

Użytkownik

Użytkownik

  • Posty: 10
  • Dołączył(a): 1 sty 2017, o 15:00
  • Podziękował : 0 raz
    Otrzymał podziękowań: 1 raz
  • Blog: Wyświetl Bloga (0)
  • Samochód: Renault Master
  • Uprawnienia: B,C

Re: Pogadanki na załadunkach/rozładunkach

Post31 sie 2017, o 20:54

ja przenioslem do tej roboty swoj system z czasow jak bylem kurierem. w skrocie PPS. paczka-podpis-sp...laj :) Jak do tej pory sprawdza sie wysmienicie juz 6 lat i do tego dziala w 2 strony :)
Offline
Avatar użytkownika

Dychu

Moderator

Moderator

  • Posty: 358
  • Dołączył(a): 21 cze 2017, o 11:44
  • Podziękował : 39 razy
    Otrzymał podziękowań: 42 razy
  • Blog: Wyświetl Bloga (0)
  • Samochód: Iveco Daily
  • Uprawnienia: B,C,C+E, ADR, HDS

Re: Pogadanki na załadunkach/rozładunkach

Post31 sie 2017, o 21:17

O to właśnie chodzi, my mamy dowieść, wyładować, załadować i tyle, swoje musimy umieć i pewnie umiemy i robimy. Dodatkowych atrakcji nie przewiduje dla magazyniera w danym kraju :-). Ale...czasem jednak staram się rozmawiać i to też procentuje, ostatnio ładowałem się w Terespolu i miło i przyjemnie, obiecałem zrobić foto na rozładunku bo klient ciężki a w ramach podziękowania dostałem kawę i dostęp do prysznica spedytorów co bardzo mnie ucieszyło bo było piekło a ja stałem tam półtora dnia :-). Tak samo miałem w Niemczech, Włoszech, Holandii więc czasem to popłaca i nie ma się co oszukiwać no ale to wyjątki i specyficzny klimat i ludzi trzeba trafić :-)
Offline
Avatar użytkownika

orys

Moderator

Moderator

  • Posty: 658
  • Dołączył(a): 19 sie 2014, o 02:13
  • Podziękował : 158 razy
    Otrzymał podziękowań: 111 razy
  • Blog: Wyświetl Bloga (0)
  • Uprawnienia: B, C, Level D AFS,

Re: Pogadanki na załadunkach/rozładunkach

Post1 wrz 2017, o 22:14

No właśnie.

Ja teraz sprawę oglądam nieco z drugiej strony, bo do nas do firmy wszyscy przywożą towar żebyśmy go wieźli dalej, bo jeździmy w egzotyczne tereny w które mało kto się zapuszcza. A że czasem akurat jestem na bazie jak ktoś przyjedzie to wtedy też na wózek wsiądę i rozładuję, jak trzeba.

I owszem, tacy PPSowie się zdarzają, ale jednak zawsze miło zamienić parę słów. I to popłaca. Regularni bywalcy to już sobie wchodzą do kantyny jak do siebie, robią sobie herbatę albo kawę, mamy też (dobrze schowany, więc trzeba wiedzieć, gdzie jest i dostać klucze) prysznic... :-)

Dziewczyny w biurze praktycznie codziennie na ladzie mają jakąś miskę słodyczy, pudełko ciastek itd... Jest fajna atmosfera i od razu znacznie lepiej się pracuje :)
Obrazek
Offline
Avatar użytkownika

Everest

Użytkownik

Użytkownik

  • Posty: 5
  • Dołączył(a): 27 sie 2017, o 11:30
  • Podziękował : 0 raz
    Otrzymał podziękowań: 0 raz
  • Blog: Wyświetl Bloga (0)
  • Samochód: Renault Master III
  • Uprawnienia: B

Re: Pogadanki na załadunkach/rozładunkach

Post2 wrz 2017, o 20:36

Z własnego doświadczenia wiem, że im załadunek/rozładunek przebiega w bardziej pozytywnej atmosferze tym lepiej. Oczywiście trudno, żeby żartować w każdym języku, ale po angielsku coś tam można powiedzieć lub wymyślić coś orginalnego na Niemcy, Francje, Włochy itd ;-) Drętwy załadunek/rozładunek - choć nie zawsze jest możliwość zamienienia paru słów - to jednak porażka. Magazynier ładuje towar a kierowca stoi i sie tylko przygląda - wygląda to na stypę a nie prace w fajnej atmosferze. Każdy z nas chce miło spedzic czas i miec dobry humor przez reszte dnia, wiec cos tam mozna pogawedzic z obcokrajowcem ;-) W czasie drogi wystarczająco jest dużo czasu żeby wymyślić swój własny, unikalny styl załadunku. Żarty oczywiście to wyższa szkoła jazdy, ale chociaż rozmawiać na zasadzie tam jest moje auto, czy w lewo, w prawo, do przodu, dobrze, to powinien mieć opanowane każdy kierowca. Jeśli chcemy mieć dobrą opinię to jednak trzeba się o nią jednak postarać. ;-)
Offline
Avatar użytkownika

Zoltek

Użytkownik

Użytkownik

  • Posty: 72
  • Dołączył(a): 28 paź 2016, o 17:41
  • Lokalizacja: małopolskie
  • Podziękował : 0 raz
    Otrzymał podziękowań: 16 razy
  • Blog: Wyświetl Bloga (0)
  • Samochód: Renault Master
  • Firma: ZolTrans
  • Uprawnienia: T,B,B+E,C,C+E,KK,KO

Re: Pogadanki na załadunkach/rozładunkach

Post21 wrz 2017, o 21:08

Ale nikt o rozmowie typu tu jest moje auto, gdzie mam się podstawić, ładujemy od boku czy z tyłu, co macie do zabrania i czy to wszystko, nikt tego nie neguje. Podziękowania też są mile widziane i nie należy ich unikać, uśmiechać też się można. Tylko co ja będę swój słowiański humor przekładał na ten francuski czy hiszpański? Kawały śmieszne dla nas nawet te w języku angielskim nie muszą być śmieszne dla obcokrajowców. Ważniejsze dla mnie jest załadowanie towaru tak jak ja tego chcę, zabezpieczenie, odebranie papierów i jazda. Plotkowanie w miejscu pracy to luksus a przedłużająca się rozmowa to strata czasu ;) Wolę spędzić ten czas na jedzeniu, odpoczynku czy w ekstremalnym wypadku staniu w korkach ;)

Nie trzeba być dowcipnym i wygadanym aby być postrzeganym pozytywnie. W Polsce jak pracowałem całymi dniami w jednej firmie i spotykałem te same twarze to było o czym pogadać bo każdy dzielił się odrobiną swojej prywatności. Tutaj widzisz człowieka prawdopodobnie pierwszy i ostatni raz. Ogarnięcie, kultura, uśmiech i znajomość podstaw języka powinny w zupełności wystarczyć. Jak ktoś lubi i zna lepiej język (nie mówię tutaj o angielskim) to może zaszaleć :)
Offline
Avatar użytkownika

Wolf

Moderator

Moderator

  • Posty: 958
  • Dołączył(a): 18 lis 2013, o 11:18
  • Lokalizacja: Zachodniopomorskie
  • Podziękował : 261 razy
    Otrzymał podziękowań: 139 razy
  • Blog: Wyświetl Bloga (0)
  • Samochód: Fiat Ducato
  • Firma: PHU
  • Uprawnienia: B

Re: Pogadanki na załadunkach/rozładunkach

Post22 wrz 2017, o 09:55

Dokładnie, wszyscy powinni się nauczyć i stosować do zasady że tam gdzie jest miła atmosfera to praca idzie lepiej, przykład, mam stałego klienta dla którego praktycznie 2-3 razy w tygodniu robimy transport, ale z uwagi na to że mamy auta 10ep to czasami podstawia on male solówki, i dziś mnie pyta jak wygląda sytuacja na magazynie bo mu wczoraj przetrzymali auto 3h, na co mu odpowiadam że jak sam tam wpadam to kawy jeszcze mi nie dają, ale np ostatnio łącznie ze skorzystaniem z WC od podstawienia auta pod rampę do jej zamknięcia minęło 7 min, gdzie jeszcze z magazynierem razem ustawialiśmy towar na pace i żartowaliśmy, a najdłużej od podstawienia auta trwało to max 20 min.

Dla mnie zasada jest tak, wjeżdżam na firmę uśmiech do najważniejszej osoby po prezesie, później pozytywnie do magazyniera no chyba ze ten od razu widać ze kawał h_ja i czekamy na rozwój wydarzeń, zazwyczaj sprawnie i szybko, nawet raz coś zamieszałem pod Poznaniem, do końca nie wiem jak, ale wydawało mi się że podjąłem zlecenie na dziś, pojechałem na załadunek a tam że mam awizacje na jutro, ja sie upieram że na dziś, ale zerkam na @ i o fuck fakt jutro, mówię do chłopaków że kurcze dałem ciała, a oni że spoko, żeby im dać max 1h i mnie gdzieś tutaj poza kolejką ogarną ;)
Poprzednia strona

Powrót do Ogólny

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron